Centrum rehabilitacji. Twoja droga do sprawności

Czynne: Od poniedziałku do piątku 8.00 – 18.30, soboty 8.00 – 13.00 
Nr telefonu: 16 736 82 38

Ból i drętwienie dłoni? To może być zespół cieśni nadgarstka

Najpierw sporadyczne drętwienie i pobolewanie palców dłoni. Potem po intensywnym wysiłku nieprzyjemne dolegliwości, które wybudzają ze snu. Z czasem ból zaczyna się pojawiać także za dnia, nawet mimo odpoczynku. Zespołu cieśni nadgarstka (ZCN) można wyleczyć. Czasami jednak konieczna jest operacja.

Zespół cieśni nadgarstka to zaburzenie funkcji nerwu pośrodkowego, które spowodowane jest przewlekłym uciskiem. Może dotyczyć jednej lub obu dłoni. Potocznie znany jest jako choroba księgowych, bo często dotyka pracowników biurowych. W rzeczywistości nie rzadziej borykają się z nią pracownicy fizyczni, zwłaszcza używający narzędzi wibrujących.

– Jest kilka przyczyn występowania cieśni. Jedną z nich jest długotrwałe przeciążenia zawodowe. Monotypia ruchowa występuje, gdy często powtarzamy te same ruchy nadgarstka i palców. Kolejną przyczyną są długotrwałe napięcie izometryczne mięśni rąk oraz częste utrzymywanie dłoni w skrajnych zakresach ruchów nadgarstka. Objawy cieśni mogą pochodzić także z uszkodzenia odcinka szyjnego. Rzadziej są to rozmaite gangliony, tłuszczaki, włókniaki i podobne, jeśli wystąpią tuż przy nerwie pośrodkowym. Dlatego ważna jest odpowiednia diagnostyka, żeby ustalić skuteczny proces leczenia – zaznacza Marta Szlanda-Mikuła, fizjoterapeutka Centrum Rehabilitacji w Przemyślu.

 

3 etapy choroby

ZCN może się rozwijać od kilku miesięcy do kilku lat. Warto znać jego symptomy, aby wcześnie móc zareagować.

– Zazwyczaj najpierw sporadycznie pojawiają się ból, drętwienie i pieczenie palców. Zwłaszcza gdy wykonujemy czynności obciążające nasze dłonie. Zdarza się też odczucie sztywności ręki. Dolegliwości mogą nasilać się w nocy i być tak uporczywe, że wybudzają nas ze snu. Ale to wciąż moment, gdy może nam pomóc zwykłe potrząsanie czy otrzepywanie rąk. Z czasem ból ręki może rozprzestrzenić się na ramię, a nawet bark. W kolejnym stadium choroby ból i drętwienie zaczynają nam dokuczać również za dnia, nawet jeśli dłonie nie są przeciążone. Ręka przestaje być tak sprawna jak wcześniej. Zaczynają się problemy z chwytaniem. Stajemy się niezgrabni, ponieważ brakuje nam precyzji ruchów. Trudniej się uporać z codziennymi zajęciami, rzeczy mogą lecieć nam z rąk. Aż przychodzi moment, gdy wyraźnie odczuwamy osłabnięcie wymienionych dolegliwości. Niestety nie mamy powodów do radości – może to oznaczać, że doszło do zmian degeneracyjnych nerwu pośrodkowego. Pojawiają się zaniki mięśniowe i zmiany skórne na dłoni – mówi M. Szlanda-Mikuła.

Jak postępować?

Gdy owe dolegliwości brzmią znajomo, najwyższa pora na wprowadzenie kilku zmian w codziennym funkcjonowaniu. Musimy unikać czynności, które wywołują i nasilają objawy. Kiedy możemy – odpoczywajmy. Niekiedy konieczne jest nawet unieruchomienie dłoni za pomocą ortezy.

– Ulgę przyniesie także fizykoterapia. Wśród zabiegów skuteczne są na przykład krioterapia czy hydroterapia, a także laseroterapia, jonizacja, kinezjotyping przeciwzapalna i podobne zabiegi. Bardzo dobre efekty obserwujemy przy rekomendowanej przeze mnie terapii manualnej. Uczymy naszych pacjentów od nowa pewnych zachowań. Uświadamiamy, jak ważne jest wypracowanie prawidłowego ustawienia i trzymanie głowy oraz barków. Wykonujemy także mobilizację tkanek miękkich segmentów ruchowych odcinków szyjnego dolnego i piersiowego kręgosłupa, stawów obręczy barkowej, a także rozluźnianie mięśni barków i rąk. Systematyczna praca pacjenta jest tu nieodzowna i działa na zasadzie autoterapii. Rehabilitacja trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy w zależności od stopnia zaawansowania choroby – mówi M. Szlanda-Mikuła. Jeśli na rehabilitację jest już za późno, niestety nieodzowna będzie operacja. Polega ona na przecięciu więzadła poprzecznego nadgarstka. Warto więc zacząć działać zawczasu.